23 / 02 / 2034

Metro2033

Wydawnictwo Insignis
Otwórz player w nowym oknie

Zaloguj się aby dodać pisać na forum.

Piter. Pierwszy fragment - wrażenia

Autor Wiadomość
Administrator
Metro2033_admin Liczba postów: 19
Napisano: 2011-04-20 04:03:30
Jakie są Wasze pierwsze wrażenia po zapoznaniu się z pierwszym fragmentem "Pitera" ?
Użytkownik
oksza
oksza Liczba postów: 283
Napisano: 2011-04-20 07:19:19
Nie czytałem fragmentu. Jak dorwę w jakiejś księgarni to wtedy przeczytam i napiszę co myślę o tej książce ;) .

Okładka książki bardzo ładnie wykonana, przyciąga wzrok.
Moderator
DonSzabla
DonSzabla Liczba postów: 74
Napisano: 2011-04-20 08:59:00
Muszę przyznać że cały fragment strasznie mi się podobał.
Główni bohaterowie są świetni. Opisy czynności i otoczenia również dają radę.
Czekam na premierÄ™.
Użytkownik
ariasz
ariasz Liczba postów: 39
Napisano: 2011-04-20 10:45:31
Generalnie opanowała mnie konsternacja, tyle niewyjaśnionych kwestii pozostało w Moskiewskim metrze, tyle niedopowiedzianych zdań, a tu nagle St. Petersburg. Ale ostatecznie po przeczytaniu fragmentu stwierdzam, że zapowiada się ciekawie, klimat jest przedni.
Moderator
DonSzabla
DonSzabla Liczba postów: 74
Napisano: 2011-04-20 10:55:50
Niech Moskiewskie Metro zostaje za prawicą Dimitryja Głuchowskiego. On jest rozeznany we wszystkich bohaterach, wątkach itp. Zaś inni pisarze niech pokażą nam świat po katastrofie z różnych zakątków świata (może doczekamy się Warszawy). Wtedy to złączy się w cudowną całość.
St. Petersburg to niewątpliwie ciekawe miejsce. Więc jestem pewny że książka jest przednia.
"Zdaniem tłumacza i redaktorów książka jest świetna!"
Administrator
Metro2033_admin Liczba postów: 19
Napisano: 2011-04-20 14:04:49
Planujemy premierę książki na jesień 2012, więć prosimy o cierpliwość ;)
Moderator
DonSzabla
DonSzabla Liczba postów: 74
Napisano: 2011-04-20 14:52:15
Na jesień 2012? Mam nadzieje że to są żarty. :)
Administrator
Metro2033_admin Liczba postów: 19
Napisano: 2011-04-20 15:46:55
Tak, jesień 2011 jest prawidłową datą ;)
Moderator
DonSzabla
DonSzabla Liczba postów: 74
Napisano: 2011-04-20 16:08:23
Uf...już myślałem :) W takim razie spokojnie mogę czekać.
Użytkownik
Hitmanboy
Hitmanboy Liczba postów: 6
Napisano: 2011-04-20 16:27:39
A czy będą nowe konkursy związane z fragmentami "Pitera"?
Użytkownik
oksza
oksza Liczba postów: 283
Napisano: 2011-04-20 16:30:05
To czekamy :)
Co do książki metro w naszym kraju, to jestem ciekawy, czy ktoś się za to weźmie ;P i czy będzie chciał pisać o czymś, co jest czyimś już wykorzystanym pomysłem. Jak dla mnie jest to zerowa satysfakcja z napisanej książki. Pisać o czymś, co już zostało wymyślone przez innego pisarza. Racja fajna sprawa dla czytelników. Pod warunkiem, że ten pisarz dobrze to zrobi. Ale dla autora jest to raczej mały sukces (przynajmniej taki byłby dla mnie). Osobiście czułbym się trochę jak złodziej kradnący odpowiedzi od kumpla na kartkówce, mimo iż tamten na to pozwala. Nie wiem... osobiście nie napisałbym polskiego metra ;P .
Użytkownik
Jeremi Liczba postów: 18
Napisano: 2011-04-20 18:08:03
Tylko Polskie metro w Warszawie ma ok. 25km linii i 21 stacji, a na takiej ilości to Warszawiacy by się sami wykończyli.

Co do książki; jeśli cała książka jest taka jak ten fragment to można spokojnie powiedzieć, że utrzymuje poziom. Podoba mi się, że poznamy inne metra w Rosji.

P.S: Szymun Wroczek pochodzi z Rosji?
Użytkownik
Mateush
Mateush Liczba postów: 3
Napisano: 2011-04-20 20:18:28
Najprawdopodobniej tak, gdy uruchomisz odsłuchanie tego fragmentu przez lektora, usłyszysz : "... z rosyjskiego przełożył Paweł Podmiotko..."
Użytkownik
Jeremi Liczba postów: 18
Napisano: 2011-04-20 21:04:36
Dziękuję, jeszcze nie słuchałem fragmentu, tylko przeczytałem.
Użytkownik
JFR1st Liczba postów: 7
Napisano: 2011-04-21 14:35:18
Wypowiedziałem się już w komentarzach pod fragmentem powieści, ale ponieważ otwarta dyskusja toczy się tutaj to powtórzę fragment mojej wypowiedzi:

"[...] co do samej książki to po tym fragmencie mam mieszane uczucia. Widać rękę rzemieślnika, że autor faktycznie pisze i dość biegle posługuje się językiem (do tłumacza: oni naprawdę tam mówią "kurczę"?). Martwi mnie jednak, że takie książki "z serii Metro" można ciągnąć bez końca, a to zawsze ma wpływ na jakość (tym bardziej, że autorów będzie na pewno wielu).

Sam Głuchowski, moim zdaniem, w M2034 nie podołał do końca zadaniu i nie opowiedział historii tak świetnie i nie była tak spójna, świeża i ciekawa jak w M2033.

W "Piterze" na dzień dobry zaczyna się już jakieś romansidło, czego osobiście nie trawię. W M2034 też coś się w tle rozgrywało, ale z racji głównych zainteresowanych (czyli upośledzonego emocjonalnie Huntera i nazbyt wrażliwej, niedojrzałej i chyba nad miarę romantycznej jeszcze Saszy) nie było to natrętne, sztampowe i trudne do zniesienia love story. A tutaj widzę już jakieś trójkąciki, jakieś miłości nie tych co powinni do tych co nie należałoby... Mętne i niepotrzebne. Nie tego szukam w literaturze post-apo. Ale może to tylko początek, a dalej będzie ciekawiej. W każdym razie zaczekam na ukazanie się książki i pierwsze recenzje."

Dodałbym jeszcze, że w literaturze post-apo szukam odpowiedzi na pytania, jak ludzie znajdują się w nowych warunkach, jak korzystają z ocalałych szczątków wiedzy, czy i jak zmieniają się ich charaktery, jak wygląda świat itd. I to właśnie w dość dobrych proporcjach zawierało Metro 2033. Była to książka autentycznie ciekawa, z nowym podejściem do tematu (umieszczenie akcji w metrze - genialne). M2034 stało pod tym względem na znacznie gorszej pozycji.

"Piter" - oceniając po tym jednym fragmencie - póki co też słabuje we wspomnianych elementach. Nie wiem ile książka ostatecznie ma stron, myślę, że podobnie jak obie części Metra, czyli miejsca na rozwinięcie sensownej akcji i wprowadzenie poszukiwanych przeze mnie elementów znalazł autor kilka stron :).

Na razie jestem nastawiony (lekko)ostrożnie do tej pozycji. I jak już wspomniałem - poczekam na recenzje i opinie czytelników.


p.s. - myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby system komentarzy dotyczących jakiegoś newsa/artykułu były automatycznie częścią forum, a tytuł newsa/artykułu był automatycznie nowym tematem w danym dziale na forum. To pozwoliłoby uniknąć sytuacji, że mogą toczyć się dwie (lub więcej) dyskusje na ten sam temat.
Użytkownik
ergostasio Liczba postów: 1
Napisano: 2011-04-22 08:23:00
Na wszelki wypadek, oto strona z wiadomościami o samym autorze (jeśli kto z państwa czyta na języku rosyjskim): http://www.fantlab.ru/autor2586
Użytkownik
oksza
oksza Liczba postów: 283
Napisano: 2011-04-22 09:54:43
Zgadzam się trochę z JFR1st. Zawsze, gdy pojawia się w książkach romans, to książką szybko zaczyna się psuć. To, co do tej pory nas w niej interesowało zanika i ustępuje miejsca miłości, relacjom między dwojgiem płci. Nastawienie postaci, oraz sposób pisania autora często ulega przez to zmianie, co prowadzi do częstego i szybkiego znużenia czytelnika. Temat i prowadzony do tej pory tryb ,,działania\'\' bohatera zostaje szybko zmącony. To, co z początku nas zachwycało ginie, a to co potem pojawia nuży. Przykład: Wiedźmin: pierwsze trzy części bardzo dobre, ale później już wieje trochę lipą. Co prawda nie ma tutaj romansu, ale jest uganianie się za dziewczyną. Tytułowy Wiedźmin przestaje nim być z powodu pewnej Ciri, za którą lata przez resztę książki. Pytam się, co stało się ze starym Geraltem i jego fachem? Osobiście uważam, że miłość w każdym swoim znaczeniu, w książkach o tematyce innej niż romans, nie powinna mieć miejsca, a jeżeli już to tylko na krótką metę.
Użytkownik
JFR1st Liczba postów: 7
Napisano: 2011-04-22 17:40:41
@oksza - zgadzam się z Twoim zdaniem. Zresztą w takiej powieści, o takiej tematyce, wszelakie romanse - nawet wspomniane tylko zdawkowo - mogą służyć tylko i wyłącznie pogrubianiu książki, bo przecież będzie to "lanie wody", które niczemu nie służy. Świat musiał sczeznąć w ogniu, żebyśmy mogli poczytać o smaleniu cholewek rosyjskiego ocalonego do ocalonej, również Rosjanki :). Trochę bez sensu. Jako wprowadzenie do akcji pomysł już mi się nie podoba i drażni.

Zastanawia mnie też to przerzucenie akcji do Petersburga. D. Głuchowski udzielił pozwolenia na wykorzystanie loga/nazwy/marki "Metro 2033" i patronuje serii, ale nie pozwala na wykorzystanie do końca wykreowanego świata i osadzanie w nim akcji i nowych bohaterów? Może sam planuje pisać kolejne części i boi się rozbieżności, które wprowadzili by inni autorzy?

Ale w moskiewskim metro pozostało tyle nie odkrytych przed czytelnikiem tajemnic, stacji i w końcu prawdziwy wygląd świata, mutantów itd., że szkoda, że kolejna powieść nie rozwija, nie poszerza tego, co już wiemy o nowe szczegóły. Od razu przeskok do nowego miasta, nowego metra... Zaraz się okaże, że co miasto to kolejne metro z nowymi mieszkańcami. I potem to już jak "Moda na sukces". Jeszcze jedno nie zostało wystarczająco opisane, a już kolejne tomy z serii będą wprowadzały nowe miejsca.

Przy okazji ukazania się "Pitera" pada też jedna z największych tajemnic Metra 2033 - ocaleni nie są już sami. Oni jeszcze o tym nie wiedzą, ale my już tak i nie do końca mi to odpowiada. O wiele ciekawszym było gdybać tylko i myśleć, że to przecież niemożliwe, by tylko ludzie w Moskwie ocaleli, że gdzieś na świecie ktoś jeszcze musiał przeżyć. Teraz wiem już na 100% i wolałem dręczącą niepewność czy ktoś przeżył i może się skontaktuje z mieszkańcami moskiewskiego metra. A może nie ma nikogo i zostali sami? Ale jedna z fajniejszych tajemnic prysła wyjaśniona w bardzo prosty sposób i bez żadnej rewelacji. Miałem nadzieję na jakiś kontakt, przypadkowe spotkanie, może odebranie jakiegoś sygnału radiowego z wiadomością... A tu szast-prast i koniec tajemnicy.

No trudno, zobaczymy co dalej.
Użytkownik
oksza
oksza Liczba postów: 283
Napisano: 2011-04-22 20:15:58
Jeżeli następni pisarze zaczną tworzyć własne książki Metra, to wyjdzie na to, że świat ma nie jedno, dwa, trzy podziemne schrony, ale całą ich masę. Okaże się, że ludzie nie są na wymarciu, lecz przechodzą tylko tymczasowe problemy klimatyczne Ziemi. To poczucie obecności ludzi pochodzenia innych krajów, zabije całą tę aurę osamotnienia, którego można doświadczyć w Metro 2033, gdzie nie wiemy jak i czy w ogóle ktoś jeszcze oprócz nas gdzieś tam na jałowej ziemi żyje. Wyjdzie po prostu na to, że ludzie mają się dobrze. I tylko czekać aż przystosują się oni do panujących wszędzie warunków, i na nowo zaczną się rozmnażać wracając do dawnego stanu, który mamy obecnie w realnym świecie. Klimat postapo po prostu zejdzie w cień z tej książki ;P . Cóż... Ale to nie jest nasza decyzja, jak piszą a Dmitry im na to pozwala to my nie mamy nic tutaj do gadania. Jeżeli książki te będę dobre, to nie ma sprawy, lecz mimo to cały ten czar ostatniego azylu na Ziemi i niewiedzy o reszcie mieszkańców Ziemi, które odczuwało się w części pierwszej pryśnie, jak tylko zaczniemy czytać książkę Pitera. Ta najważniejsza cecha i zaleta Metra zniknie i już niestety nie powróci.
Znowu siÄ™ z tobÄ… zgadzam JFR1st.
Co do Saszy, to czy nie ciekawiej byłoby gdyby autor ją na przykład uśmiercił? Chodźby takim prostym sposobem, jak niefortunny upadek na ziemię, twarzą w rozsypane ostre kawałki szkła, lub przecięcie aorty szyjnej ostrym, brudnym, zardzewiałym prętem wystającym ze ściany poprzez otarcie się o niego w ciemnościach? Albo nawet śmiercią przez naprawdę niechciany i niefortunny przypadek trafienia pociskiem między oczy kulą z gnata Huntera? Przecież miał problemy z panowaniem nad sobą, więc taka opcja byłaby jak najbardziej na miejscu. Proste, klarowne uśmiercenie postaci. Godne literackiej nagrody Nobla, bo kto widział, aby ktoś uśmiercił w ten sposób jakiegoś bohatera w książce? Takie rzeczy pozostają w pamięci czytelników na długi czas i są mile widziane ;) . Przynajmniej u mnie.
Użytkownik
szarlej
szarlej Liczba postów: 88
Napisano: 2011-04-22 20:21:10
Jak dla mnie fragment jest w porzÄ…dku. Rozpoczyna jakÄ…Å› historiÄ™ i tworzy pytania co do jej kontynuacji.

Do Okszy i JFR1st: Panowie, nie może być tak, że każda książka z uniwersum będzie traktowała o ratowaniu resztek ludzkości. Posłużono się przykładem z Wiedźmina. I nie uważacie, że gdyby Geralt przez całą sagę biegał po świecie i zabijał potwory to straciłoby to sens?

Według mnie dobrze, że do książki zostały wprowadzone urozmaicenia w formie zmiany miejsca akcji czy wątku miłosnego. Osobiście nie przepadam za romansami ale dla dobrej książki i ciekawej fabuły jestem to w stanie przeboleć.

Użytkownik
oksza
oksza Liczba postów: 283
Napisano: 2011-04-22 20:54:21
Prawda, nużyłoby czytając tylko o samych zmaganiach Wiedźmina z potworami przez siedem części tej powieści. Ale zauważ, że nie byłoby ich siedmiu, gdyby nie pisał o tej Ciri przez kolejne cztery, co i tak jest nudne. Równie dobrze mógł zacząć od tej trzeciej, bez wstawki. Krótki prolog o ,,niespodziance'' z pierwszej części, aby było wiadomo o co chodzi i można czytać. Ale przyjmijmy, że ma być ich siedem. Dobra, bez Ciri autor doskonale sobie by poradził, bo pomysłów na książkę miał od cholery. I ciągłe uganianie się za potworami nie byłoby wcale takie nudne :) . Wszystko zależy od pisarza i jego fantazji.

A i jeszcze jedno. Nie mówimy tutaj o ratowaniu ludzkości. Jak postapo, to ludzkość ma upaść, a pisząc o innym azylu ludzkości oddalamy się od tego celu, efekt powinien być odwrotny. Pisać powinien dalej o starym Moskiewskim metrze, aby zachować poczucie osamotnienia. Romans do postapo nie pasuje i nie ma opcji, aby pasował. Tak czy siak przez jakikolwiek romans klimat będzie się psuł, miłość po prostu tutaj nie pasuje. A zmiana miejsca też jest po części zła. Tyle można jeszcze wycisnąć ze starego metra, że zmiana otoczenia akcji jest niepotrzebna. To tylko pogorszy ocenę książki. To po prostu nie będzie już to stare dobre metro, jakie znamy.
do góry Insignis